Wystawa Zbigniewa Horbowego w Zielonej Górze.

W zeszłym tygodniu, w weekend wybrałam się do Zielonej Góry specjalnie po to, aby zobaczyć wystawę „Zbigniew Horbowy. Magia Szkła” w Muzeum Ziemi Lubuskiej. No dobrze. Nie do końca pojechałam tam tylko dla niej ale pieczenie dwóch pieczeni na jednym rożnie jest zawsze przyjemne.

Przeglądając różne serwisy aukcyjno – sprzedażowe możemy się natknąć na ogromną ilość prac podpisanych jako „Horbowy”. Niestety bardzo ciężko dziś z całą pewnością określić, że dany przedmiot został przez niego stworzony.

Zbigniew Horbowy zawsze należał do bardzo płodnych artystów. Niestety nie zachowała się żadna dokumentacja dotycząca jego prac i do dziś istnieje naprawdę niewiele przykładów szkła, o którym z całą stanowczością możemy powiedzieć, że to „Horbowy”.

Dlatego wystawy jak ta w Zielonej Górze są tak cenne – dają nam możliwość zapoznania się z przedmiotami potwierdzonymi. Kuratorzy wystawy postanowili postawić na jakość a nie na ilość. Jeśli więc ktoś pojechał tam z nadzieją zobaczenia całego przekroju prac artysty i zrobienia niezliczonych ilości zdjęć to był bardzo rozczarowany. Nie licząc projektów karafek i kieliszków z lat 90-tych, pokazane zostało przede wszystkim szkło artystyczne – takie, które praktycznie nie pojawia się w sprzedaży, wyjątkowe. Myślę, że niejeden kolekcjoner dałby się pokroić za chociażby jeden eksponat z tej wystawy. Szkło zachwycało nie tylko formą, czasem bardzo prostą a czasem obłą, wijącą się jakby ręcznie wyrobioną ale przede wszystkim kolorami – krwiste czerwienie przeplatały się z różami i mlecznymi żółcieniami.

Ja absolutnie nie żałuję, był to czas bardzo przyjemnie spędzony. Szczególnie, że dziś wzornictwo polskie lat 60-tych i 70-tych zostało trochę zapomniane w temacie organizacji wystaw. Tym bardziej cieszy, że znajdują się jeszcze ludzie chcący te piękne formy pokazywać.

 

 

Dodaj komentarz